Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Draco Maleficium
Moderator (KMTM)
Dołączył: 08 Mar 2008
Posty: 4374
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Z Anatewki
|
Wysłany: Sob 10:34, 23 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
To się zdarza, zwłaszcza, jeśli się jest młodziutką debiutantką i fałsze w tym wypadku można jeszcze wybaczyć. Wstyd, ale wstyd wybaczalny. To reżyser i odpowiedzialni za szkolenie wokalne powinni dopilnować, żeby takie sytuacje nie miały miejsca.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Kuncyfuna
Admin (KMTM)
Dołączył: 08 Mar 2008
Posty: 6841
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: ...z prowincji.
|
Wysłany: Sob 10:39, 23 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
Mateuo, nie mówię że Kaja fałszuje czy coś. Po prostu na moim spektaklu była kilka razy leciutko pod dźwiękiem. Paulinę wtedy miałam od razu po Kai (Kaja na 15, Paulina na 19) i własnie pamiętam, że Kaja podobała mi się bardziej jeśli chodzi o barwę, a Paulina śpiewała czyściej.
Z resztą.. Każdy ma lepsze i gorsze dni, więc może być tak, że jednego dnia ktoś śpiewa super czysto na drugiego nie do końca...
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Findurka
KMTM
Dołączył: 06 Sie 2008
Posty: 1586
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Sob 11:12, 23 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
Mam obecnie problemy ze zlokalizowaniem swojego poprzedniego kalendarza, ale to było jeszcze w marcu, dwudziestegoktóregoś I z 80% pewnością to była Kaja. Masz rację Mateuo, głośniki często robiły *Trach*, ale całej winy zrzucić na nie nie można. Z resztą jakiej winy, zacznijmy od tego że głos miała cudowny, chciałabym śpiewać choć w połowie tak jak ona. A jednak coś się psuło. Może teraz się bardziej rozśpiewała, czego jej serdecznie życzę
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Draco Maleficium
Moderator (KMTM)
Dołączył: 08 Mar 2008
Posty: 4374
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Z Anatewki
|
Wysłany: Wto 13:04, 02 Wrz 2008 Temat postu: |
|
|
Od jakiegoś czasu interesowałam się innymi wersjami "Phantoma", poza musicalem Webbera - powstały wcześniej dwa inne, autorstwa Kena Hilla i duetu Kopit/Yeston. Ten pierwszy wziął na tapetę arie z prawdziwych oper, zmienił tekst i z nich ułożył partyturę - jestem świeżo po przesłuchaniu całego dzieła. I jestem, krótko mówiąc, oczarowana. Już wcześniej byłam zakochana w Epilogu, [link widoczny dla zalogowanych], a cała reszta jest równie piękna. Są i komiczne momenty z udziałem Carlotty i dyrektorów, są przepiękne, mroczne i groźne sekwencje Eryka, są piękne, tęskne arie, duety, tercety. O głosach mogłabym się rozpisywać i rozpisywać, powiem zatem tyle: piękne. Wszystkie. Tutaj jest prawdziwa opera i głosy, które przenoszą w ten świat, które sprawiają, że opera nie jest tylko słowem w tytule. Zwłaszcza Erykiem jestem zauroczona - bardzo ciekawa, piękna barwa, to, jak operuje wokalem na przemian wywołuje dreszcze i współczucie. Jego szept jest niesamowity. Brawo za Upiorny Śmiech w scenie z żyrandolem Jest to też chyba najbardziej wierny książce musical (ojej, znalazło się nawet miejsce dla perskiego Darogi O.o) No i coś, co mnie powaliło na łopatki: sposób madame Giry na odnalezienie Upiora (jak? zapytać herbacianych fusów, no przecież! ) Z pewnością warto się zapoznać, jest to coś ciekawie innego.
Wersji Yestona słucham aktualnie. Piękne są sceny, kiedy Eryk uczy Christine śpiewu - tego bardzo brakowało mi w przeróżnych inscenizacjach i ekranizacjach. Brawo za umieszczenie. Trochę zmieniono fabułę: w tej wersji Christine dopiero przybywa do opery, a pracownicy zatrudniają ją jako opiekunkę kostiumów Carlotty. W nocy, kiedy budynek jest pusty, dziewczę śpiewa samo do siebie, pewne, że nikt nie słyszy... Ale jest ktoś, kto usłyszał.
Jest tam parę naprawdę pięknych numerów i po raz kolejny mamy tu wyraźny nacisk na operę - piękne, czyste, wyszkolone głosy, świetnie rozpisane partie chóru, rozmach orkiestry, klasyczność stylu utworów. Jednak muszę się chyba uważniej wsłuchać, bo teraz wydaje mi się nieco monotonne - ale poczekajmy do końca.
Polecam zapoznanie się z tymi dwoma Ja sama nie podejmuję się wybrać, która wersja jest najlepsza, bo wiadomo, że z takim klasykiem, jakim jest Webber, trudno się mierzyć - ale każda wersja wnosi coś nowego i świeżego i jest jakby uzupełnieniem historii oszpeconego geniusza muzyki.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Kuncyfuna
Admin (KMTM)
Dołączył: 08 Mar 2008
Posty: 6841
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: ...z prowincji.
|
Wysłany: Sob 21:07, 06 Wrz 2008 Temat postu: |
|
|
Po przesłuchaniu i przeanalizowaniu paru rzeczy stwierdzam, że wolę Meg Kasi Wach i że uwieeeeeelbiam głos Kai. Chociaż na rolę Christine jak na mój gust trochę za wcześnie..
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Mateuo
KMTM
Dołączył: 16 Mar 2008
Posty: 2853
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Ustka/Słupsk
|
Wysłany: Wto 16:42, 23 Wrz 2008 PRZENIESIONY Wto 16:48, 23 Wrz 2008 Temat postu: |
|
|
Kuncyfuna napisał: | Dobrze..? Mój najnieulubieńszy Upiór, najnieulubieńsza Krysia, najnieulubieńszy Raoul. Tak.. o niczym innym nie marzyłam. Mogliby dać Kaję, Edytę, Steciuka i Talika, albo w ogole pomieszać obsady! |
ja tego o pierwszej obsadzie nie przeczytałem. matkooo. paulina tak beznadziejnie brzmi w upiorze opery tym oficjalnym. tak nie lubię jej barwy. :/ i aleksander. i kasia wach lepiej śpiewa od idy i w ogóle.
beznadzieja.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Kuncyfuna
Admin (KMTM)
Dołączył: 08 Mar 2008
Posty: 6841
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: ...z prowincji.
|
Wysłany: Wto 16:47, 23 Wrz 2008 PRZENIESIONY Wto 16:50, 23 Wrz 2008 Temat postu: |
|
|
No własnie. Co to za pierwsza obsada, skoro 80% stałej publiczności uważa, że jest gorsza od pozostalych obsad. No jest kilka plusów.. Np Kuba Szydłowski, Wojciech Dmochowski.. Tzn o ile dadzą utwory z ich udzialem..;/
|
|
Powrót do góry |
|
 |
lilychang
Dołączył: 25 Sie 2008
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Sob 19:46, 25 Paź 2008 Temat postu: |
|
|
Osobiście na upiorze bardzo się zawiodłam. Liczyłam na coś lepszego niż przepych dekoracji. obsada też mi jakoś nie podeszła. Nie zauważyłam u Christine żadnych emocji w głosie,a z Upiora zrobili nie wiadomo co... Najbardziej emocjonujące momenty to wtedy kiedy podnosił się żyrandol i spadał. No cóż. Oceniam to średnio.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
CeeToblerone
Dołączył: 27 Kwi 2008
Posty: 13
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Nie 10:42, 26 Paź 2008 Temat postu: |
|
|
Żyrandol i Szydłowski. To było dobre. NAwet bardzo. Ja tam cieszę się, ze zrobili takie wielkie dekoracje. Przynajmniej częściowo odwracało to uwagę od tego jak śpiewają aktorzy.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
magnez
Dołączył: 12 Paź 2008
Posty: 123
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Nie 18:31, 26 Paź 2008 Temat postu: |
|
|
żyrandol poraża plastikowością i kiczem. Ogólnie po 5 razie stwierdzam że mega nuda....Temat, piosenki, sceny za długie- scena z cmentarzem , całość za długa...
na plus świetna scenografia
szałowa Baśka Melzer,
Dmochowski i Szydło rewelacja !!
rewelacyjny Stryma
piękne stroje....
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group, Theme by GhostNr1
|
|