Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Draco Maleficium
Moderator (KMTM)
Dołączył: 08 Mar 2008
Posty: 4374
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Z Anatewki
|
Wysłany: Sob 22:40, 25 Paź 2008 Temat postu: |
|
|
No właśnie jakoś trudno mi sobie wyobrazić, że Dziadek wkurzał się na Maurycego za szufladkę niewyraźnie - on zawsze oburza się na niego tak, że drżyjcie, narody! I w ogóle ta ciapkowatość podbiła mnie doszczętnie, to takie urocze, nowe - takiej interpretacji Zegara jeszcze nie widziałam. Jak dla mnie też rzuca się w oczy bardzo i sceny w zamku bez niego to już nie to samo Ale Wester też jest fajny, tylko, że... inny i jakoś tak w porównaniu z młodszym kolegą mniej przebojowy. Znowu, najwidoczniej, kwestia gustu.
Natomiast zgadzam się z Tobą co do Wisełki. Wokalnie to dla mnie cud i miód, nie wiem nawet, czy jego "If I can't love her" nie podoba mi się bardziej od Michalskiego (ja wolę ogólnie niższe głosy), ale aktorsko w tych pierwszych scenach nie bardzo jest widoczny. Za to kiedy pozwala Belle odejść, wzrusza mnie bardzo, a kiedy z kolei kłóci się z nią czy w scenie "Zachowuj się jak... dżentelmen!" jest po prostu rozbrajający!
Chcę jeszcze raz zobaczyć Gastona Żabki. I w ogóle cały drugi skład. Stęskniłam się za nimiii!
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Czemu
KMTM
Dołączył: 08 Cze 2008
Posty: 303
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: GDYNIA
|
Wysłany: Sob 22:54, 25 Paź 2008 Temat postu: |
|
|
Może ja po prostu nie lubię roli Zegara , bo jak sobie pomyślę to Jacek Wester też mnie nie urzekł.
A w „Gościem Bądź” w ogóle nie widziałam Dziedzica. Wiem tylko ,że stał z boku i podrygiwał.
Jedyna scena ,w której mi się podobał to ta kiedy wyrosła mu korbka. Dla mnie jest za mało żywy.
A przypomniało mi się też o pani Szafie- miałam chyba panią Anne Andrzejewską i była świetna, cudowna , Kiedy śpiewała Bell na samym początku , po tym jak się przedstawiła, widać było ,że ją to cieszy.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Kuncyfuna
Admin (KMTM)
Dołączył: 08 Mar 2008
Posty: 6841
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: ...z prowincji.
|
Wysłany: Sob 23:00, 25 Paź 2008 Temat postu: |
|
|
Skoro nie widziałaś Dziedzica, to ja chyba naprawdę mam nieobiektywny umysł, który sam mimowolnie wybiera sobie punkty obserwacji no tak.. już się zaczynają schorzenia "zawodowe"
Panie Dendronie, wie Pan może czemu w tabelce obsadowej w teatrze zawsze jest wymienionych dwóch Szczerbatków?
|
|
Powrót do góry |
|
|
Draco Maleficium
Moderator (KMTM)
Dołączył: 08 Mar 2008
Posty: 4374
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Z Anatewki
|
Wysłany: Sob 23:11, 25 Paź 2008 Temat postu: |
|
|
No kiedy gra Łukasz, ja mam ogromny dylemat w "Gościem bądź" czy patrzeć na niego czy na to, co na scenie, bo naprawdę to, co się dzieje z boku z udziałem Zegara i Szafy to po prostu jest bezcenne
Jeśli chodzi o Szafy, to wokalnie Drejska (Andrzejewska nie przekonuje w tej jednej nucie, kiedy powala Lefou ^^), ale tak obie panie są moim zdaniem bezbłędne i każda na swój sposób rządzi. I właściwie to muszę przyznać, że o wiele większą sympatią darzę sprzęty domowe i Gastona niż Piękną czy Bestię...
|
|
Powrót do góry |
|
|
Enid
KMTM
Dołączył: 08 Mar 2008
Posty: 1398
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Gdynia
|
Wysłany: Nie 7:25, 26 Paź 2008 Temat postu: |
|
|
Kuncyfuna napisał: | Panie Dendronie, wie Pan może czemu w tabelce obsadowej w teatrze zawsze jest wymienionych dwóch Szczerbatków? |
Miałam kiedyś teorię, że jak jednemu ścierpną nogi w tym pudle, to się wymienia z kolegą
Draco Maleficium napisał: | I właściwie to muszę przyznać, że o wiele większą sympatią darzę sprzęty domowe i Gastona niż Piękną czy Bestię... |
Wiadomo... Nasze Piękne i Bestię są taaaakie nudne i bezbarwne, i tylko się po tej scenie snują bez sensu. Gdyby nie to że muszą zaśpiewać Home (które nigdy mi się nie podoba w wykonaniu naszych, ale jest śliczne) i If I can't love her (które zawsze jest świetne), mogłoby ich wcale nie być
|
|
Powrót do góry |
|
|
Kuncyfuna
Admin (KMTM)
Dołączył: 08 Mar 2008
Posty: 6841
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: ...z prowincji.
|
Wysłany: Sob 19:24, 07 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
W temacie o Karolinie zaczęły się dyskusje na temat Belle. Nie będę przenosić, bo to bez sensu, ale pozwolę sobie kontynuować tutaj.
Karolina jest bardzo słodka, fakt. Momentami może trochę za bardzo, ale ogólnie mi to pasuje i nie przeszkadza. Ania na początku wydawała mi się trochę zbyt oschła, szczególnie w niektórych momentach. U niej widać trochę tę przemądrzałość, której ktoś tam mówił jeszcze przed premierą. Jednak podoba mi się to, że znalazła w tej postaci coś innego i pokazuje to samo w inny sposób. Przynajmniej mamy dwie rózne Belle, a nie klony.
|
|
Powrót do góry |
|
|
polajda
KMTM
Dołączył: 01 Maj 2008
Posty: 1456
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Gdynia
|
Wysłany: Sob 19:32, 07 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
mi osobiscie bardziej podoba się Belle Karoliny .. ale to dlatego, ze wlasnie dla mnie powinna ona byc slodka jak z bajki
|
|
Powrót do góry |
|
|
Kuncyfuna
Admin (KMTM)
Dołączył: 08 Mar 2008
Posty: 6841
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: ...z prowincji.
|
Wysłany: Sob 19:39, 07 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
Ja też tak miałam na początku. I po pierwszym PiBie z Anią nadal tak uważałam, ale po drugim już zmieniłam zdanie. Obecnie uważam, że w niektórych scenach Karolina jest zbyt slodka, a Ania zbyt oschła, dlatego dla mnie najlepszym rozwiązaniem byłoby 2 w 1.
Ostatnio zmieniony przez Kuncyfuna dnia Sob 20:50, 14 Mar 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
Draco Maleficium
Moderator (KMTM)
Dołączył: 08 Mar 2008
Posty: 4374
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Z Anatewki
|
Wysłany: Sob 20:21, 07 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
Miła i uczynna - owszem. Powinna taka być. Ale nie wiem, czy "słodka" to dobre określenie dla postaci Belle, nawet tej z filmu animowanego - bo jest jedną z moich ulubionych bohaterek właśnie dlatego, że nie zalicza się do słodkich idiotek To oczytana, młoda dziewczyna z fantazją, która nie może znaleźć dla siebie miejsca w miasteczku, gdzie każdy dzień wygląda tak samo; gdzie widzi się zawsze te same twarze, zajęte codzienną rutyną; gdzie ona się po prostu dusi. Ania poszła dalej tym torem i stworzyła postać zamkniętą w sobie, niejako zagrożoną ze strony otoczenia, wobec czego sama otoczyła się murem, by chronić własną integralność w środowisku, które uważa za obce, może nawet groźne. Jednocześnie jest w niej ciepło (relacja z ojcem), ale i stanowczość, odwaga i determinacja, żeby pewnego dnia pójść za marzeniami. Dopiero w zamku Bestii uczy się, jak się otworzyć na świat poza własną głową - i to jest według mnie piękne, po prostu piękna kreacja. Szkoda, że z wokalem Ania nieraz sobie nie radzi, bo gdyby było trochę lepiej na tym polu, szalałabym za jej Belle.
Karolina zaś mi osobiście wydała się po prostu jeszcze jedną dziewczyną z miasteczka, nie wyróżniała się specjalnie od otoczenia i nie miała tej głębi, którą widać u Ani. Wydaje mi się mniej przemyślana, bardziej przerysowana.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Kuncyfuna
Admin (KMTM)
Dołączył: 08 Mar 2008
Posty: 6841
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: ...z prowincji.
|
Wysłany: Sob 21:01, 14 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
W końcu obejrzałam sobie drugą obsadę tak "na sucho" i mogę porównywać.
Belle - lubię obie. Nie wiem którą wybrać. Karolina trochę bardziej podoba mi się wokalnie, Ania trochę bardziej aktorsko. Hmm.. no i chyba Anię wolę, ale minimalnie.
Bestia - tutaj zdecydowanie Michalski, szczególnie za aktorstwo. Wokalnie Seba jest bardzo dobry, ale to jednak Jerzy wbija mnie w fotel.
Gaston - kiedy widzę obu Gastonów w dużym odstępie czasu, to obojętne mi który gra, jednak kiedy widzę jednego zaraz po drugim (np tego samego dnia), to jednak Więcek. Jest bardziej przebojowy. No ale Żabka też jest świetny. Obu uwielbiam.
Lefou - podobnie jak wyżej, na korzyść Tomka Gregora.
Szafa - nie mam pojęcia, którą wybrać. Obie są genialne, obie uwielbiam i najchętniej oglądałabym obie na raz.
Czajnikowa - aktorsko Kowalewska, wokalnie Piotrowska.
Zegar - Dziadu. Za tańcowanie w Gościem Bądź i za specyficzny sposób poruszania się. Acz Wester używa większej ilości podtekstów, których w spektaklach Dziadkowych mi brakuje.
Maurycy - Perski, ale Szyca widziałam chyba tylko raz, także chciałabym jeszcze go sobie przypomnieć.
Świecznik - jednak Richter, acz Kaliszuk też bardzo mi się podobał i zupełnie inaczej interpretuje tę rolę.
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group, Theme by GhostNr1
|
|